Torba do wózka na poważnie!

Maszyna odpoczywa po szyciu już drugi tydzień… a ja pod koniec szycia miałam niezłą siłownię upychając pod stopkę te wszystkie warstwy.

Teraz torba jest przekazana we właściwe ręce i mogę pokazać ją w całości na blogu!

A historia jest taka….

Na początku była gruba szara kordura i materiał ozdobny (obiciowy) a do tego wymiary i sugestie co do kieszonek.

Z wymiarów wyrysowałam wstępny wykrój i zaczęłam się zastanawiać co dalej!?

Zastanawiałam się dość długo… bo maszyna już przy trzech warstwach zaczynała się rozregulowywać po kilku centymetrach szwu… więc kilka razy musiałam zmieniać koncepcję co jak pozszywać. Dlatego musiałam osobno uszyć wierzch a osobno podszewkę.

Walkę z podszewką opisałam już we wpisie o usztywnieniu – więc nie będę się powtarzać.

W podszewce wszyłam kieszeń na zamek na cały długi bok, dwie otwarte kieszonki na drugim  – a na krótkich bokach mała kieszeń na telefon, pasek na klucze i gumka na długopis czy butelkę.

Teraz trzeba było to połączyć w całość! Doskonałe ćwiczenie cierpliwości i jednocześnie mięśni ramion (i nie tylko)!

Ale muszę się przyznać, ze tak długo ją szłam nie tylko dlatego, że musiałam kilka razy zmieniać koncepcję… ale trochę też bałam się ją szyć… !

Zazwyczaj szyję dla siebie i nie martwię się za bardzo, że coś może nie wyjść. Tym razem bałam się, że zepsuję materiał a potem nie dam rady tego pozszywać… a przecież nie był mój!

A w dodatku szyłam ją dla osoby, którą baaardzo lubię, nie mówiąc o tym, że ona też szyje (może kiedyś pozwoli mi coś swojego pokazać na moim blogu…?) więc łatwo się domyślić jak mi zależało!

Na szczęście torba się spodobała więc mocno mi ulżyło… a czy te wszystkie kieszonki będą wystarczająco funkcjonalne to wyjdzie w użytkowaniu i pewnie dopiero za jakiś czas się dowiem.

Materiał wierzchni jest taki, że powinna być nieprzemakalna, chyba że ulewa będzie naprawdę spora… ale właśnie uświadomiłam sobie, że zamek nie jest nieprzemakalny a ja nie doszyłam żadnej listwy na niego! A przecież mogłaby być!?

…ale już wiem, że moja maszyna i gruba wodoodporna kordura nie polubiły się.

Pozdrawiam!

IMG_7130

Reklamy

9 comments

  1. Torba jest tak cudowna, że aż szkoda mi jej używać bo jeszcze się pobrudzi od rzeczy Małej:) W realu wygląda 1000 razy lepiej:)

    • Dziękuję za komplementy:) Niestety wykrój nie istnieje – w zasadzie wyrysowałam przód z wymiarów jakie miały być a potem resztę wycinałam i korygowałam w trakcie…
      Ale to tak naprawdę same prostokąty o wymiarach jakich się potrzebuje 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s